Uciążliwy sąsiad – jak sobie z nim poradzić?

Z pewnością wiele osób doświadczyło w życiu tej wątpliwej przyjemności mieszkania w pobliżu osoby będącej „nie do zniesienia”. Taki uciążliwy sąsiad może uprzykrzyć życie na tyle, że przeprowadzka wydaje się być jedynym rozwiązaniem. Lecz czy na pewno? W niniejszym wpisie postaram się podpowiedzieć kilka innych rozwiązań, które jednocześnie nie będą wiązały się z koniecznością całkowitego „przemeblowania” naszego życia.

W pierwszej kolejności należy zastanowić się, czy sąsiad swoim zachowaniem nie popełnia przestępstwa lub wykroczenia. Przykładowo: kradzież, przywłaszczenie czy zniszczenie mienia do kwoty stanowiącej 1/4 minimalnego wynagrodzenia będą stanowić wykroczenie, a powyżej tej kwoty – przestępstwo. Najpopularniejszym wykroczeniem popełnianym przez sąsiadów jest jednak to z art. 51 Kodeksu wykroczeń. Zgodnie z tym przepisem, karze podlega ten, kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym. I o ile tego typu zachowania nie raz pozostają w granicach naszej sąsiedzkiej tolerancji, o tyle jeżeli zdarzają się nagminnie i stają się naprawdę uciążliwe, warto o nich zawiadomić organy ścigania.

Co jednak, gdy zachowanie sąsiada nie stanowi przestępstwa lub wykroczenia, a mimo to jest uciążliwe? Wtedy pozostaje dochodzenie swoich praw na gruncie prawa cywilnego, a zastosowanie znajdzie art. 144 Kodeksu cywilnego stanowiący, że właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Warto więc wezwać pisemnie sąsiada do zaprzestania naruszeń, a jeżeli to nie pomoże – skierować sprawę do sądu.

Niejednokrotnie zastosowanie mogą również znaleźć przepisy związane z naruszeniem dóbr osobistych. Art. 23 Kodeksu cywilnego przewiduje, że dobra osobiste człowieka podlegają ochronie, wskazując jako przykłady takie dobra jak: zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska. Zgodnie z art. 24 Kodeksu cywilnego, ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny, a jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych. Co istotne, dobra osobiste pozostają pod ochroną niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

To tylko przykładowe środki, które można wykorzystać w celu uzdrowienia sytuacji z uciążliwym sąsiadem. Z pewnością można wskazać również inne, takie jak np. skarga do spółdzielni mieszkaniowej. Wydaje się jednak, że w pierwszej kolejności zawsze powinniśmy zacząć od zwykłej rozmowy, a dopiero gdy to nie pomoże, decydować się na bardziej „inwazyjne” środki. Można także spróbować oddać sprawę do mediacji, co jako osoba, która ukończyła szkolenie mediacyjne przy Krajowym Stowarzyszeniu Mediatorów, szczególnie polecam.

Badź na bieżąco:

Dodaj komentarz