Przedawniony dług a jego egzekwowanie

Myślę, że każdy z nas choć raz słyszał takie pojęcie, jak „przedawnienie”. W skrócie i pisząc prostym językiem, oznacza to, że dane zobowiązanie w dalszym ciągu istnieje, natomiast wierzyciel nie ma możliwości jego wyegzekwowania, jeżeli dłużnik powoła się na zarzut przedawnienia. Wówczas przeradza się ono w tzw. „zobowiązanie naturalne”. Nie oznacza to jednak, że wierzyciel nie może upominać się o jego spełnienie.

Bardzo często zdarza się, że przedawnione wierzytelności są przekazywane firmom specjalizującym się w egzekwowanie zobowiązań. Takie firmy oczywiście zdają sobie sprawę z tego, że wierzytelność jest przedawniona i zapewne nie wystąpią na drogę sądową, jednak nie stoi to na przeszkodzie kierowaniu do dłużnika pism wzywających do zapłaty. W tym aspekcie najważniejszą kwestią są skutki związane z zapłatą przedawnionej wierzytelności.

Jak już zostało wspomniane, to że wierzytelność jest przedawniona, nie znaczy, że nie istnieje. Tym samym jeżeli dłużnik spełni przedawnione świadczenie, nie ma on już możliwości ubiegania się o jego zwrot powołując się na to, że nie wiedział, iż jest ono już przedawnione.

Z punktu widzenia prawa instytucja przedawnienia ma jedynie mobilizować wierzycieli do podejmowania kroków zmierzających do egzekucji w określonym terminie i powodować, że dłużnik nie odpowie za swoje zobowiązania sprzed wielu, wielu lat. Tym samym ustawodawca wcale nie pochwala i nie zachęca do powoływania się na instytucję przedawnienia, a jedynie daje taką możliwość, z której dłużnik może, ale nie musi skorzystać.

Aby odwrócić trochę niniejszy wpis i udzielić rady również wierzycielom, wskażę prosty sposób na to, by uniknąć przedawnienia wierzytelności. Nawet jeżeli dłużnik jest niewypłacalny i komornik umorzy postępowanie egzekucyjne, termin przedawnienia biegnie wówczas na nowo od momentu umorzenia. Tym samym wystarczy co jakiś czas, w terminie gdy zobowiązanie jeszcze nie uległo przedawnieniu, ponownie wszcząć postępowanie egzekucyjne. W przypadku kolejnego umorzenia – termin biegnie na nowo od początku. W taki sposób, przy odpowiednim dbaniu o własne interesy, wierzytelność nigdy nie ulegnie przedawnieniu.

Badź na bieżąco:

Dodaj komentarz