Nagranie dźwiękowe jako dowód w sądzie

Czy nagranie dźwiękowe może być dowodem w sądzie? To zagadnienie, które nie jest do końca wyjaśnione. Najlepsza odpowiedź brzmi: nie zawsze. Kiedy jednak tak?

Przede wszystkim należy rozdzielić możliwość wykorzystania nagrania jako dowodu w postępowaniu karnym oraz w postępowaniu cywilnym. W postępowaniu karnym możliwość dowodzenia za pomocą różnych środków dowodowych uregulowano bardzo szeroko, tym bardziej po nowelizacji, która wprowadziła art. 168a Kodeksu Postępowania Karnego, zgodnie z którym: „Dowodu nie można uznać za niedopuszczalny wyłącznie na tej podstawie, że został uzyskany z naruszeniem przepisów postępowania lub za pomocą czynu zabronionego, o którym mowa w art. 1 warunki odpowiedzialności karnej § 1 Kodeksu karnego, chyba że dowód został uzyskany w związku z pełnieniem przez funkcjonariusza publicznego obowiązków służbowych, w wyniku: zabójstwa, umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu lub pozbawienia wolności”.

Co powyższe oznacza w praktyce? Oznacza to, że co do zasady nagranie dźwiękowe jak najbardziej może być dowodem w postępowaniu karnym, z naprawdę niewielkimi wyjątkami, gdyż nawet dowód uzyskany nielegalnie może stanowić dowód w postępowaniu karnym.

Inaczej sytuacja wygląda w postępowaniu cywilnym. Zgodnie z art. 308 § 1 Kodeksu Postępowania Cywilnego, Sąd może dopuścić dowód z płyt lub taśm dźwiękowych i innych przyrządów utrwalających albo przenoszących dźwięki. Tym samym wyraźnego ograniczenia dopuszczenia takiego dowodu nie ma, jednakże w orzecznictwie i piśmiennictwie zaakcentowano, że duże wątpliwości budzi wykorzystanie dowodu z nagrania bez zgody osoby nagrywanej. Z tym zagadnieniem zmierzył się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 kwietnia 2016 r., sygn. akt: II CSK 478/15, w którym wyraźnie rozróżnił dwa przypadki:

1)    nagrania uzyskanego przez osobę dla której nagrane informacje nie były przeznaczone, a więc stanowiące czyn zabroniony w rozumieniu art. 267 Kodeksu Karnego;
2)    nagrania uzyskane przez jednego z uczestników nagrywanej rozmowy.

W przypadku drugiej kategorii nagrań w ocenie Sądu Najwyższego są one legalne, a o niedopuszczalności przeprowadzenia takiego dowodu może przesądzać co najwyżej ich treść, a nie fakt samego nagrania. Tak pozyskany dowód może być pominięty w ocenie Sądu Najwyższego wyłącznie w przypadku gdy stanowi poważne i jednoznaczne naruszenie zasad współżycia społecznego, takich jak wykorzystanie trudnego położenia, stanu psychicznego lub psychofizycznego osoby nagrywanej.

Podsumowując – w dalszym ciągu nie sposób udzielić jednoznacznej odpowiedzi, gdyż każda sprawa jest inna i warto skonsultować ją z profesjonalistą, jednak dzięki wyżej wskazanemu orzeczeniu Sądu Najwyższego wyznaczone zostały kryteria, dzięki którym taka ocena może zostać dokonana.

Badź na bieżąco:

Dodaj komentarz